Head gitarowy High Gain SE "SNAKE"

  

Fotografie i opis  -  Maciej Rajski (MaciekR na Forum), bt283@poczta.onet.pl


Grając na gitarze od początku lat osiemdziesiątych miałem okazję wydobywać dźwięki z różnych wzmacniaczy; poczynając od, dzisiaj już sentymentalnego, MV3 (mieliśmy dwa!, jeden z czarnym a drugi z białym frontem).
I nagle (teraz grywając już z synem) dopadła mnie chęć, by mieć zbudować własny wzmacniacz; „custom” na miarę (w tym miarę możliwości).
Wybór padł na układ head + paczka, z uwagi na mniejsze problemy techniczne.

Elektronika nie była mi obca od początku gry na gitarze ale nie budowałem samodzielnie układów lampowych. Ale cóż tam... kto nie spróbuje ten się nie dowie!
Wybór padł na Hi-Octane z Ax84 czyli preamp Marshalla z końcówką SE na EL34, który odrobinę zmodyfikowałem w sekcji przedwzmacniacza i w części zasilania. Wybór padł na wersję z EL34 z uwagi na to, że domowe studio jest dość spore i chciałem jednak mieć „moc z sobą”.

Zatem wiemy co, teraz czas do dzieła!

Lampy i podstawki zakupiłem w Fonarze, resztę części zamówiłem w internecie. Najwięcej kłopotu sprawiły łączówki lutownicze ale w końcu dopadłem i je. Obudowę kupiłem na warszawskim Wolumenie. Wymiary niemal idealne 60x330x200.

Trafa... nie warto opisywać cierpień z MKPT! Niekompetencja porażająca a nieuprzejmość graniczy z arogancją; zdecydowanie odradzam!!! No, ale są; po czterech tygodniach i ...; ale są....
Trafo TG 01 dla EL34 SE, 10 W i sieciowe trafo 60 VA; 2 x 190, V 120 mA; 6,3 V, 2,5 A.

W obudowie zamocowałem podstawki na lampy. Obie lampy przedwzmacniacza są żarzone DC i ekranowane. Wokół cokołów lamp są zamocowane na słupkach łączówki, które odpowiadają poszczególnym stopniom przedwzmacniacza, korektorowi barwy i końcówce mocy.
Zasilacz napięcia żarzenia i anodowego zmontowałem na płytkach drukowanych. Obwód żarzenia lamp przedwzmacniacza wyposażyłem w przełącznik dla każdej lampy według pomysłu zaczerpniętego ze strony Toma, zatem w efekcie można używać i 6N2P i ECC. Żarzenie jest zsymetryzowane względem katody lampy mocy. EL jest żarzona 6,2 VAC a ECC 6,4 VDC.

Wszystkie elementy zostały wlutowane w łączówki i, po zamocowaniu łączówek na słupkach, połączone z lampami.
Na łączówce umieściłem także układ korektora barwy i połączyłem przewodami z potencjometrami.
Naczytawszy się o prowadzeniu masy zrealizowałem to zadanie radykalnie. Każdy punkt, który ma połączenie z masą jest połączony oddzielnym przewodem (razem 13) to specjalnie zamontowanej na słupku płytki drukowanej stanowiącej punkt centralny masy. Taka trochę „super” gwiazda.
W euforii lampowej twórczości „vintage” wszystkie przewody zebrałem i związałem szpagatem.

Uruchomienie przebiegło na szczęście bez większych problemów.
Pierwszym dźwiękiem było buczenie wynikające z błędnego połączenia środka symetrii żarzenia ale jeden ruch lutownicą (no... dwa) skorygował gapowaty błąd.
Mimo pierwotnego umieszczenia przełącznika trioda/pentoda po pierwszych próbach brzmieniowych zrezygnowałem. Został otwór ale już mnie męczy by znalazł się tam reverb... ale...

Efekt akustyczny okazał się rewelacyjny i sprawił mi ogromną satysfakcję i akustyczną i ambicjonalną (w końcu to mój pierwszy, samodzielnie zbudowany układ lampowy).
Wzmacniacz jest głośny i potrafi na prawdę „dać czadu”; przynajmniej w domowym, około 40m2, studiu.
Dlatego otrzyma kolumnę gitarową na Eminence V12 i nowy front.
Budowanie lampiaka ma sobie coś!
Załączony schemat przedstawia zrealizowany projekt, a podane wartości zostały zmierzone.

SCHEMAT 1

I to miał być koniec opisu oraz dzieła, tymczasem... nastapił ciąg dalszy...

Ekscytacja z budowy popchnęła mnie dalej i po krótkim namyśle postanowiłem dobudować kanał czysty Fendera oraz przełączenie footswitch’em. W ten sposób będę miał wszystkie funkcjonalności poprzedniego piecyka.
Dokupiłem zatem jedną ECC 83 i podstawkę w Fonarze i... do roboty.
Zadanie okazało się trudniejsze niż myślałem, bowiem obudowa i układ elementów były przewidziane dla konstrukcji jednokanałowej.

SCHEMAT 2

Uf!!!... namęczyłem się co niemiara i poparzyłem przy okazji lutownicą manipulując w ciasnych zakamarkach. Kanał czysty ruszył bez problemów a wtedy... napadło mnie by preamp Marshalla zastąpić Soldano Atomic.
A zatem grzebanie w ciasnocie i kilka oparzeń raz jeszcze.

SCHEMAT 3

SCHEMAT 3 (wersja zaktualizowana dodana 03.04.2010r.)

Faktycznie, brzmienie Atomic spodobało mi się bardziej niż Marshall i z ulgą stwierdziłem, że to już koniec modyfikacji. Zresztą nie ma już więcej miejsca na dodatkowe szaleństwa.

„Super gwiazda masy” została zlikwidowana ponieważ po dodaniu drugiego kanału ilość przewodów wzrosła do tego stopnia, że straciła sens w tak ciasnej obudowie.
Zastąpiłem ją szyną masy z pręta miedzianego grubości 5 mm, do którego przylutowałem wszystkie końcówki masy. Końcówki pręta zagiąłem i wlutowałem w kawałki laminatu mocowane na słupkach. Dzięki temu szyna ma kontakt z chassis tylko przy gnieździe wejściowym.

Żaden przewód nie jest ekranowany a mimo to nie ma żadnych problemów z przydźwiękiem czy łapaniem innych zakłóceń.

Przełączanie kanałów zasiliłem odrębnym transformatorem bowiem w żarzeniu zostało mi już tylko około 100 mA zapasu. Zasilanie jest stabilizowane stabilizatorem scalonym i filtrowane dwoma kondesatorami po 4700 μF każdy. Napięcie zasilania wynosi 12V a przekaźników 5V (10V po połączeniu szeregowym), dodatkowo kondensatory 47 μF i diody 1N4148 na przekaźnikach jako układy „gasikowe” (według pomysłów Toma). Podłączenie minusa zasilania przełączania kanałów do masy wyeliminowało całkowicie zakłócenia.

Teraz pozostało zrobienie nowego panelu frontowego, bowiem wskutek przeróbek jest mocno ponawiercany, obudowy head i obudowy kolumny. Narożniki i rączki już są (z Case Pack) zatem został już tylko finisz.

Tylko nie mogę wymyślić nazwy dla wzmacniacza....


Uzupełnienie 1 (9.03.2006r.):

Wzmacniacz otrzymał nazwę "Snake" dzięki Triodzie (od kłębowiska kabli w środku).

Ponieważ wzmacniacz gra zgodnie z oczekiwaniami zasłużył na porządną oprawę:

  • Materiał: sklejka suchotrwała 12 mm.
  • Head o wymiarach 354 mm x 220 mm x 244 mm.
  • Box dla 12 calowego Eminence V12 600 mm x 450 mm x 300 mm.

Jest już żółty skaj na obicie obu konstrukcji, zatem "Snake" będzie żółty; jak pyton :). Pozostało jeszcze szlifowanie i oklejenie a wynikami się podzielę niezwłocznie.

Zatem CDN...


Uzupełnienie 2 (10.04.2006r.):

Po zeszlifowaniu krawędzi zdzierakiem i szlifierką oscylacyjną całość została zaszpachlowana i ponownie oszlifowana szlifierką (papier 80 i 120). 

Następnie pocięte kawałki skaju przykleiłem na butapren używając kawałka plastikowej rurki jako wałka dociskowego. Dziurka w tylnej części obudowy głośnika to miejsce na gniazdo przyłączeniowe. Po oklejeniu zainstalowałem naroża i uchwyty zatem teraz już tylko montaż głośnika, wzmacniacza i wykonanie siatki "grilla". Efektami podzielę się w kolejnym i już ostatnim raporcie.


Uzupełnienie 3 (19.04.2006r.):

Mini mini demo brzmienia "Snake'a"

Kompozycja, aranżacja, wykonanie, realizacja i produkcja - Maciej Rajski (wszelkie prawa zastrzeżone)


Uzupełnienie 4 (12.01.2008r.):

Zgodnie z dzisiejszą wizytą w Fonarze odrabiam zaległość z raportu na temat ostatecznego wyglądu Snake'a. Otóż prace wykończeniowe opóźniły się z powody powiększenia rodziny; niemniej Snake skończony i...być może będzie miał nowe wcielenie!?

Jak widać na fotografiach stoi w domowym studiu i pracuje.

Fajnie grać na własnym wzmacniaczu (bo rzec konstrukcji to chyba jednak byłoby nadużycie...) i kilka pochwał na EGO nie powiem, przyjemnie robi.


Uzupełnienie 5 (04.04.2010r.):

Zaktualizowana wersja schematu numer 3.


I to byłby koniec ale nowy projekt zalągł się już w głowie więc pewnie będzie następny; może nie Snake ale może pyThON???

Podziękowania dla wszystkich z Triody oraz specjalne dla Vacuum Voodoo za nazwę (rzecz prawie najtrudniejsza)!

[ostatnia aktualizacja 12 styczeń 2008r.]

Maciej Rajski (MaciekR na Forum), bt283@poczta.onet.pl

[Dział DIY]

© 2000-2010 FonAr Sp. z o.o.