Wzmacniacz lampowy Telos WA-75/67


Tekst i zdjęcia  - Grzegorz 'gsmok' Makarewicz grmak@wp.pl


     Wzmacniacz lampowy Telos trafił w moje ręce w wyniku wygranej aukcji na Allegro. Tak jak w przypadku innych lampowych eksponatów pierwszymi testerami był moje kotki Deedee i Jaga (trzecia o imieniu Bulma była zajęta innymi ważniejszymi kocimi sprawami czyli spaniem na szafie). Dokumentację fotograficzną wzmacniacza rozpoczynam więc krótką sesją zdjęciową z futrzanymi modelkami.

     Czas na konkrety. Na kolejnych fotografiach starałem się przedstawić jak najwięcej szczegółów konstrukcyjnych wzmacniacza. Opisy fotografii będę się starał sukcesywnie uzupełniać. Każde zdjęcie można powiększyć tupiąc myszką na jego powierzchni. W wersji powiększonej zdjęcia są spore objętościowo i przy wolnej transmisji danych potrzeba trochę cierpliwości aby je załadować do okienka przeglądarki. To się jednak (mam nadzieję) opłaca, gdyż zawierają one wiele szczegółów, które mogą posłużyć jako dokumentacja niezbędna np. przy odtwarzaniu uszkodzonych bądź niekompletnych  elementów wzmacniacza.
Widok wzmacniacza w całej okazałości. Kanciasta obudowa, z boczkami o niebezpiecznie ostrych krawędziach. Nieuważny kontakt ze wzmacniaczem przypłaciłem (w parę chwil po jego wyjęciu z pudła i postawieniu na podłodze) bolesnymi obtarciami na łydce i rozciętym czołem, gdy zbyt gwałtownie schyliłem się aby sprawdzić, czy moja bezczelna łydka nie uszkodziła tego cennego eksponatu.
Jeszcze jedno ujęcie frontalne, na którym widać charakterystyczny dla tego modelu stan gałek - po kilkudziesięciu latach są one obtarte ze 'złota' i zaśniedziałe. Ale i tak miałem szczęście, bo wręcz regułą jest fakt, że w egzemplarzach, które można jeszcze zdobyć zwykle nie ma kompletu gałek.
Nikt już nie ma wątpliwości. To TELOS.
Zbliżenie na gałki i opisy funkcji pełnionych przez potencjometry i przełącznik. Przełącznik we wzmacniaczu to prawdziwy tytan. Poświęciłem mu kilka fotek w dalszej części opisu.
Widok z góry.
Widok z tyłu i od dołu.
Widok z tyłu.
Tabliczka znamionowa. Wzmacniacz typ: WA-75/67 o numerze fabrycznym 6082 został wyprodukowany w Krakowie w 1968 roku.
Widok od spodu.
Elementy mechaniczne wspomagające przenoszenie wzmacniacza. Waży on sporo więc specjalne uchwyty są naprawdę niezbędne. Szkoda, że korzystając z nich trzeba uważać aby nie uszkodzić sobie rąk. Dotyczy to zwłaszcza otworów wyciętych w ściankach bocznych wykonanych ze stosunkowo cienkiej blachy.
Czas na striptease. Wzmacniacz rozbieramy odkręcając osłonę spodnią i zdejmując blachę widoczną na fotografii. Nie jest to sprawą prostą, gdyż nawet minimalne wygięcie osłony bocznej powoduje, że blacha ta klinuje się pomiędzy tymi osłonami.
Oto gustowne mocowanie, które służy do przykręcenia osłony do boków wzmacniacza (we wzmacniaczu mamy oczywiście dwa takie mocowania).
Wygląd wzmacniacza po zdjęciu osłon.
Pierwsze zbliżenie na oczko magiczne pełniące funkcję wskaźnika wysterowania...
... i szczegóły montażu elementów na podstawce wskaźnika wysterowania.
Wnętrze wzmacniacza - widok z góry.
Wnętrze wzmacniacza - widok z tyłu i z góry.
Szczegóły...
...szczegóły...
...szczegóły...
...szczegóły...
Widok wnętrza nieco z tyłu i nieco z dołu.
A to wnętrze widziane z tyłu.
Szczegóły...
...szczegóły...
...szczegóły...
Gniazdka wejściowe
Gniazdko głośnikowe, bezpieczniki i nieśmiertelne gniazdo żelazkowe czyli zasilania.
Wnętrze od spodu...
... i jeszcze raz nieco pod innym kątem.
Szczegóły...
...szczegóły...
...szczegóły...
...szczegóły...
...szczegóły ze szczególnym uwzględnieniem przełącznika...
... a oto i sam przełącznik w powiększeniu.
Znowu szczegóły...
...szczegóły...
...szczegóły...
...szczegóły...
...szczegóły...
...szczegóły...
...szczegóły i szczęśliwe zakończenie.


Dziękuję za uwagę.
gsmok

[galeria]

© 2005 FonAr Sp. z o.o. e-mail: waw@fonar.com.pl